Zaloguj się | Zarejestruj się
 

Kazimierz Dolny. Romantyczny i nierozważny

Kazimierz Dolny można poznawać na dwa sposoby: zwiedzając lub przeżywając. Nie ulega wątpliwości, że druga metoda jest o wiele lepsza. Niestety, posiada też mankamenty: jest dużo bardziej czasochłonna i… kosztowna.

Zarówno zwiedzanie, jak i przeżywanie Kazimierza polecam zacząć na ulicy Krakowskiej. Co prawda, nie jest ona tak znana, jak kazimierski rynek, jednak najpełniej oddaje klimat miasteczka.

Krakowska

Cała uliczka wyłożona jest malowniczym brukiem. Po obu stronach wznoszą się piękne wille, zbudowane z ciemnego drewna i, charakterystycznego dla tych okolic, białego kamienia. Na Krakowskiej zawsze pięknie pachnie: wiosną – kwitnącą forsycją i magnolią, latem – świeżo parzoną herbatą i naleśnikami, jesienią – wilgocią i Wisłą, zimą – starym drewnem.

Kazimierz Dolny - widok na rynek i Farę

Zaproszenie do Kazimierza Dolnego - rynek i fara nocą


Ulica Krakowska to wizytówka Kazimierza. Jeśli chcemy poczuć jego klimat, nie powinniśmy zatrzymywać się nigdzie indziej. Poza sezonem nie powinno być z tym problemów – prawie wszystkie domy wzdłuż ulicy to pensjonaty. Na Krakowskiej znajdują się także dwa kultowe kazimierskie lokale: Herbaciarnia "U Dziwisza", oferująca ponad 100 gatunków herbat w niezwykłym, zdobionym obrazami wnętrzu oraz domowa restauracyjka "Naleśniki Francuskie", w której skosztujemy ponad 40 ich rodzajów, przyrządzanych według oryginalnej bretońskiej receptury.

Kazimierz Dolny - dzień na rynku

Z Krakowskiej tylko parę kroków dzieli nas od innej wizytówki Kazimierza – niepowtarzalnego rynku. To chyba jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Polsce. Trudno się zresztą temu dziwić. Otaczające plac kamieniczki, w tym dwie zupełnie unikatowe kamienice braci Przybyłów, drewniana studnia pośrodku i górujący nad rynkiem kościół farny tworzą kompozycję jedyną w swoim rodzaju. Zapewniam, że panującej tu atmosfery nie sposób ogarnąć podczas jednego pobytu. Aby uchwycić klimat tego miejsca, trzeba odwiedzić je co najmniej kilkakrotnie, o różnych porach roku i o różnym natężeniu turystycznego ruchu.

Kazimierz Dolny. Na rynkuRynek w Kazimierzu Dolnym. Pani z parasolkąKazimierz Dolny. Przed Tobą sława...
Dziewczynka na rynku w Kazimierzu DolnyPozowanie do zdjęcia na rynku w Kazimierzu DolnyOrkiestra dęta. Kazimierz Dolny

Klimaty kazimierskiego rynku


Nie chcę nikogo namawiać do ignorowania kazimierskich zabytków, jednak moim zdaniem najlepszym sposobem poznania tutejszego kolorytu jest spędzenie całego dnia w którymś z licznych restauracyjnych ogródków okalających rynek. Po takim doświadczeniu nasza wiedza będzie może mało "przewodnikowa" jednak na pewno barwniejsza. I jeszcze jeden warunek. Naszą całodzienną kontemplację będziemy musieli koniecznie powtórzyć w kilku innych równie uroczych i równie strategicznych miejscach.

Kazimierska Fara - inna przestrzeń

Kolejnym żelaznym punktem kazimierskich peregrynacji jest tutejsza Fara. To jeden z najpiękniejszych
Kościół farny p.w. św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja. Kazimierz Dolny

Fara w Kazimierzu Dolnym

kościołów w Polsce. Pod względem malowniczości usytuowania nie ma sobie równych na całej Lubelszczyźnie i daleko poza nią. Myślę, że dopiero górskie kościółki mogłyby się z nim równać. Pięknu zewnętrznemu dorównuje piękno wnętrza.

W środku Fary znajduje się jeden z najwspanialszych prospektów organowych w Polsce. Być może tutejsze organy nie są tak monumentalne, jak w Oliwie czy Leżajsku, nie mają także takich możliwości muzycznych, jak te ze Świętej Lipki, jednak pod względem urody wykonania mogą konkurować o miano najpiękniejszych w Polsce. Obecność w kościele, podczas gdy z 1400 piszczałek dobywają się dźwięki, to przeżycie doprawdy niepowtarzalne. W mgnieniu oka przenosimy się zupełnie w inne miejsce, w inny czas, w inną przestrzeń…

Widoki, jak w górach

Teoretycznie za farą Kazimierz się już kończy. Droga prowadzi ostro w górę i wydaje się, że to już kres miasteczka. Tymczasem rozpościerające się za kościołem wzniesienie skrywa kolejne "pewniaki" Kazimierza. Góra Trzech Krzyży oraz wznoszące się na jej zboczach ruiny zamku i baszty to punkty widokowe zasługujące na miano wybitnych. Rozpościerająca się z nich panorama miasteczka oraz doliny Wisły należy do najpiękniejszych na polskim niżu.

Przydasie na Małym Rynku

Kazimierz to miasteczko artystów. Pełno tu rozmaitych galerii, wystaw, pracowni malarskich. Na każdym kroku sklep z niezwykłymi wyrobami: od glinianych aniołów poczynając, na witrażach, dzwoneczkach i drewnianych szkatułkach kończąc. Nie ma w nich jednak krzty kiczu. Wszystkie przedmioty są niepowtarzalne, pojedyncze i pomysłowe. Nie mają nic wspólnego z tandetnymi pamiątkami dla turystów. Może właśnie dlatego z każdego pobytu w Kazimierzu coś przywozimy: a to obrazek, a to starą szafkę po ściennym zegarze, a to żeliwne nóżki od maszyny Singera.

Przyciągające wzrok okno galerii. Kazimierz DolnyKazimierz Dolny. Okna jednej z galerii

Kazimierz Dolny - okna licznych galerii


Na nasze nieszczęście w Kazimierzu, oprócz licznych galerii, są także równie liczne sklepy i punkty ze starociami. A my starocie po prostu uwielbiamy. W dodatku w każdy weekend na Małym Rynku odbywają się bardzo malownicze targi wszelkiego rodzaju "przydasiów", czyli bardzo przydatnych starych bibelotów. Czego tu nie ma! Są stare żelazka i samowary. Obok przepięknie odrestaurowane zegary i szalkowe wagi. I młynki do kawy, które po kilku pobytach w miasteczku po prostu zaczęliśmy zbierać.

Przepięknie oświetlone kamienice Przybyłów. Kazimierz Dolny

Kamienice Przybyłów

Targ na Małym Rynku to atrakcja, od której od wielu lat rozpoczynamy nasz pobyt w Kazimierzu. To jedno z takich miejsc, które tworzą miejscowy klimat. Będę się upierał, że w przypadku postawienia mnie przed wyborem kamienica Przybyłów, czy Mały Rynek zawsze wybiorę Rynek.

Kazimierz Dolny we dwoje

Nie znam drugiego miasteczka, gdzie byłoby takie nagromadzenie restauracji, knajpek, pubów, kawiarni i innych, wszelkiej maści, lokali. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. W tym zatrzęsieniu miejsc do posiedzenia jest jednak kilka, które zasługują na miano kultowych. Dwa z nich zostały już wcześniej przywołane przy okazji zachwalania zalet ulicy Krakowskiej. Z pozostałych należy wymienić knajpę "U Fryzjera", grill w "Domu Michalaków" oraz restaurację "Zielona Tawerna". Każde z tych miejsc odznacza się innym klimatem.

Rynkowy zaułek w Kazimierzu Dolnym

Kazimierski zaułek

Do "Fryzjera" polecam iść na wieczorne piwo, a rano wrócić na śniadanie. W "Domu Michalaków" warto skosztować wybornych sałatek i świetnie przyrządzanych grillowanych mięs. Do "Zielonej Tawerny" koniecznie trzeba wybrać się na romantyczną kolację we dwoje. Zwłaszcza to ostatnie miejsce jest mi szczególnie bliskie: ze względu na panujący wewnątrz nastrój, przepiękny wystrój i ciepłą atmosferę.

Romantycznie

W Kazimierzu wszystko jest romantyczne: ciasne uliczki, przepiękne drewniane wille, maleńkie galerie i pracownie malarskie, nadwiślański deptak, targ oraz rynek. Szczególnie pięknie tu wiosną, kiedy miasteczko jest jeszcze puste. Przed południem na kazimierskim rynku jest tak spokojnie i cicho, że słychać przemykające pod ścianami koty. Pachną kwitnące magnolie, a z półotwartych drzwi restauracyjek sączą się delikatne wonie parzonej kawy i goździków. Słońce delikatnie przenika wiekowe mury oraz nagrzewa ciemne gontowe dachy domostw, które pod jego wpływem oddają powietrzu resztki zimowej wilgoci. To czas światła i zapachów.

Okoliczne wzgórza pokrywa delikatny meszek zieleni, a Wisła z ciemnej staje się srebrną. W otaczających Kazimierz jarach zakwitają łany zawilców i szafirowych przylaszczek, obwieszczając światu nadejście Wielkanocy.

 

Autor: Szymon Narożniak

Skomentuj

Opcja tylko dla zalogowanych

 

Teraz zwiedzasz

więcejKrainy i miejscowości

Dolina Biebrzy

Dolina Biebrzy to jeden z najdzikszych zakątków naszego kraju. Największy bagienny obszar Europy Środkowo-Wschodniej. Inny świat 180 km od Warszawy. Łosie, jelenie, rysie, wilki, jenoty, bobry,...

Pozostałe krainy i miejscowości